Ostap Bondarczuk






Szybko, gwałtownie, schwycił się młody chłopiec, nacisnął kapelusz na głowę i zbiegł ze schodów wołając:
- Jedźmy! jedźmy!
I w milczeniu potoczył się kocz po ulicach nadspreskiej stolicy ku północno-wschodowi.
III
Po wielu upłynionych latach pałac, któryście widzieli na początku tej powieści, zniszczony, pustką zrabowaną stojący, podnosi się przed nami świeży, znowu biały,
odnowiony, uśmiechnięty weselem.
Taż sama wiocha stoi, prawie jak była po wojnie.
Niektóre chaty podparte, inne niżej zapadłe, inne do przypalonych, starych przysunione słupów stoją, jak stały, w tymże porządku, z jednym pozorem.
Płoty tylko calsze, ogrody zasiane i ruchu a luda więcej, gdzie go wprzód prawie nie było.
Austeria traktowa jaskrawą, żółtą ścianą się świeci, obok niej powstał wielki dom pocztowy, otoczony stajniami i zabudowany dziedzińcem.
Na grobli szumi przepyszny murowany młyn i krupiarnia.
W oddaleniu zielenieją łąki, majaczą różnymi barwy strojne pola, od białej kwitnącej hreczki począwszy do żółkniejącego żyta.
Dziedziniec pałacowy z czarnymi sztachety w słupach murowanych zamyka kształtna brama z ciosowego kamienia.
W pośrodku rozciąga się zielona murawa, na niej kosze białe i wazony kwiatów. W głębi widać z starych drzew złożony ogród, przecięty czystą wodą, która go przepływa.
Cisza w pałacu; na zgarze sali jadalnej wybiła dziesiąta; służący w szafirowym fraku na srebrnej tacy niesie śniadanie do wielkiego salonu.
Ogromny stół owalny okrywa już przygotowane á l'anglaise śniadanie. Kawa, herbata, szynka, jaja na miękko i chlebowe ciastka na przepysznej porcelanie obok srebrnego stoją samowaru.
Za stołem przecie nie ma jeszcze nikogo.
Kamerdyner w czarnym fraku, białych rękawiczkach daje rozkazy lokajom, porządkuje talerze, i, zadowolony z swego dzieła wybiera się oznajmić, że wszystko gotowe.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>