Ostap Bondarczuk





Hrabia nasz zakrztusił się i klnąc w duszy nieprzytomność swoją, pospieszył na przyjęcie gości.
Mijając wszakże Alfreda, szepnął mu:
- Prezentuj go jako przyjaciela, jako Francuza, cudzoziemca, diabła - ale nie...
- Nie mógł już dokończyć, brygadier był tuż, rzutem oka policzył osoby znajdujące się w salonie i zgadując niektóre, domyślając się może reszty, szedł witać.
Eustachy cały zarumieniony chwycił się za kapelusz i chciał uciekać.
- Zastań - rzekł Alfred - jesteś Francuz, mój przyjaciel, cudzoziemiec.
- Za nic nie skłamię.
- Hrabia rozkazuje, rozgniewasz go śmiertelnie, wyjście twoje z salonu zwróci oczy i podejrzenie.
- Alfredzie, na wszystko cię proszę, puść mnie.
- Mówię ci, zostań.
Walcząc sam z sobą Eustachy pozostać musiał, spuścił głowę, usunął się, aby być jak najmniej widzianym i patrzył w ogród.
Po niezmiernie czułym powitaniu Alfreda brygadier ciekawy, jak wszyscy podpankowie, szepnął mu w ucho:
- Ten młody człowiek?
- Doktor, Francuz, mój przyjaciel.
- A!
Tymczasem brygadiera syn, Oskar, prawił prześliczne komplementa Misi, która roztargniona udawała, że ich słucha.
- Kto jest ten pan? - spytał po chwili.
- To Alfred, mój brat, tamten drugi...
Już miała prawda wyjść na jaw, gdy dosłyszawszy zapytania sam Alfred dorzucił szybko:
- Cudzoziemiec, doktor, z którym przyjechałem.
Misia nic nie wiedząc o woli ojca spojrzała na niego wielkimi oczyma.
- Un homme trés distingué - dodał nie mieszając się Alfred. - Voulez-vous faire sa connaisance?
- Comment don,c?
Oba postąpili ku cofnionemu pod ganek Eustachemu, który widząc ich idących ku sobie, zmieszał się niewypowiedzianie.
Jemu bowiem jednemu tylko przyszło w tej chwili na myśl, że kłamstwo wydać się musi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>