Ostap Bondarczuk






- Widzisz, jak jestem otwartą - dodała ona - ty jeden z moich ust własnych dowiedziałeś się tajemnicy. Powtarzam ci dziś jeszcze, że go kocham.
Nie miej mi za złe ani tęsknoty, ani przywiązania, ani smutku mego. Kto wie... Będę walczyć z sobą. Teraz przyjaźń masz moją i przywiązanie siostry.
- I to mi drogim, gdy nic więcej mieć nie mogę.
- Ślub nasz odbędzie się cicho, skromnie i przy familii tylko. Pojedziemy potem do Skały.
Nie róbmy ani wielkich przygotowań, ani szumnego wesela, nieprawdaż?
- Rób, jak ci się podoba; ja zezwalam na wszystko.
Na tym się skończyły przedślubne układy.
Ale hrabia pojąć nie mógł, dlaczego Misia i Alfred upierali się przy cichym i tajemnym prawie weselu. Największa walka była o to; Misia przecież postawiła na swoim.
Kilka osób pokrewnych, pani Krystyna, jej córka zjechali się tylko. Ślub odbył się rano w kaplicy, a po obiedzie państwo młodzi, wedle życzenia, odjechali do Skały.
To było trochę â l'anglaise, hrabia więc nic nie miał przeciwko temu; obczyzna zawsze mu smakowała; miał ją za dobry ton.
Pożycie nowych małżonków było ciche, spokojne, powiedziałbym szczęśliwe, gdybyśmy do wyrazu szczęście nie przywiązywali znaczenia ogromnego, znaczenia, co swym ciężarem
kruszy noszące je słówko. Nie było więc szczęście, ale spokój. Oboje nie zmienili trybu życia ani humoru, ani myśli.
Stary hrabia poglądając na nich, zwykł był mawiać, że nie widział w życiu tak dystyngowanego małżeństwa,
tak przyzwoicie szczęśliwych ludzi.
Tyle się też cieszył i tak głęboko poruszył, że nie mogąc strawić swojego szczęścia i pasztetu sztrasburskiego z bolońskimi salcesonami, obficie na śniadaniu zjedzonego,
zachorował, pobłogosławił, umarł.
Nie czujemy się w obowiązku opisywać ani łez wylanych, ani wspaniałego pogrzebu i kazania pochwalnego, ani sutej żałoby sprawionej.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>