Ostap Bondarczuk






Jednakże przekonania swego, które smutnie do duszy jego zajrzało, nigdy Alfred całkowicie nie objawił, wstydził się go.
Ludźmi jesteśmy, często lepszymi w sercu, niż się powierzchownie zdajemy. Starego przekonania pozbyć się trudno, trudniej jeszcze przyznać otwarcie, żeśmy się zmienili.
Jeden Eustachy, towarzysz nieodstępny Alfreda, wiedział, co się w sercu jego działo. Ciągle z sobą, powierzali sobie wszystkie swe najtajemniejsze myśli.
Ich przyjaźń miała tę rzadko w innych trafiającą się siłę, który dają jedne w gruncie przekonania, a różnie przecie na pozór objawione dla różności charakterów.
Dwie strony jednej myśli dopełniły się w nich wzajemnie i całość stanowiły.
Może sam los, stawiając ich na dwu przeciwnych szczeblach klasyfikacji towarzyskiej, przyczynił się do tego, modyfikując stanowiskiem różnym pojęcie w gruncie jedno.
Przyjaźń ich byłą rzadkim związkiem nie obawiającym się przeszłości, a przechodzące chmurki kończyły się zawsze prędką i pożądaną dla obu zgodą.
Alfred zimnej grzeczności dla innych, dla współtowarzysza był poufałym bratem.
Eustachy w tym związku całą nadzieję przyszłości lepszej budował; napastowany nieustannie myślą o powrocie do kraju i stosunkach swych z otoczyć go mającym światem, uciekał
się do tej przyjaźni jak do jedynego w przyszłości ratunku.
Nazajutrz po przywiedzionej rozmowie koczyk Alfreda stał na jednej z ulic Kolońskiego Przedmieścia przed mieszkaniem dwóch naszych znajomych, zaprzężony pocztowymi końmi;
pocztylion flegmatycznie przechodził się około powozu oczekując na podróżnych.
W chwili wyjazdu Eustachy ukląkł i łzy potoczyły mu się z oczu.
Alfred stał nakładając rękawiczki pracowicie, z uśmiechem nieodgadnionym.
- Módl się - rzekł - jeśli cię to uspokaja, wszelki lekarstwo dobre, byle skutkowało; ale módl się prędzej, bo czas jechać.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>