Ostap Bondarczuk





Niczym by nie można usprawiedliwić hrabiego w tych jego strachach dziwacznych, gdyby nie to, że czasem człowiek dla nieznanego mu prawie człowieka przeczuciem jakimś czy
fatalnością doznaje wstrętu, bojaźni, upiera się przy nich, rozżarza w sobie uczucie wyrosłe i marę swoją prawie za rzeczywistość poczytuje. Jest to wcale nierzadki fenomen.
Tysiąc się on razy trafia; bo oczy duszy dalej sięgają niż oczy ciała, a ten drugi wzrok pewniejszy jest czasem od pierwszego, od wzroku per excellentiam, co patrząc, jeszcze
częstokroć nie widzi.
Ile razy w czasie pobytu Alfreda za granicą przychodziły listy od niego, nie tyle niespokoił się synowcem, co wychowańcem, szukał o nim wzmianki; chciał koniecznie dowiedzieć się
coś złego, aby mieć dostateczny powód dla rozkazania powrotu do kraju. Ale na próżno.
Gniewał się, że mu uczyć się Alfred z sobą pozwolił, gniewał, że go brał z sobą do Szwajcarii, Francji i Anglii.
- Po co jemu podróży! Alfred głowy nie ma!
Zepsuje go i odda mi potem tak, że nie będę wiedział, co z nim począć; do roli to nie pójdzie, nie zda się na nic. A niebezpiecznie! Bóg wie! To może być szpieg domowy!
Musimy wyznać, że strach i niepokój hrabiego nieco usprawiedliwiały liczne przykłady niedouczonych wieśniaków, którzy bijąc się w swym stanowisku jak ptaki w klatce, chcąc a
nie mogąc wzlecieć, z rozpaczy dopuścili się przestępstw i skalali niewdzięcznością - ale to byli niedouczeni, którym trocha światła dała żądzę podniesienia się, nie dając
środków do dopięcia celu.
Im bardziej zbliżała się chwila powrotu z zagranicy, tym niepokój hrabiego wzrastał, podwoił się on jeszcze z innej przyczyny.
Hrabia przez rząd majątkowy, ład wprowadzony w gospodarstwie i nielitościwą srogość dla poddanych, stanął w interesach lepiej, niż mógł się spodziewać.
Pozakładane fabryki, poczynione ulepszenia w kilkanaście lat podwoiły już i tak znaczną fortunę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>