Ostap Bondarczuk






Alfred postał chwilkę, ale prędko przyszedłszy do siebie, naciągając rękawiczki i poprawiając włosów dorzucił:
- Przyłóż chustkę do nosa, powiem, żeś zachorował.
- Mów, co chcesz.
Gdy się to dzieje, a Alfred jeszcze się waha, co począć, hrabia niecierpliwie chodzi po salonie; rad by wyjrzeć, a nie chce się kompromitować pośpiechem nawet przeciw synowcowi,
tupa, zżyma się i siada znów do gazety.
Wtem drzwi się otwarły, Alfred wszedł; z otwartymi rękami poskoczył ku niemu stryj, udając więcej jeszcze czułości, niżeli jej było w istocie w sercu.
- Kochany Alfred!
- Stryj kochany!
Rzucił okiem na drzwi - nikogo więcej.
- Co to jest? - pomyślał. - Nikogo? Gdzie t a m t e n ?
T a m t e n leżał mu kamieniem na sercu, a spytać o niego, przynajmniej w pierwszej chwili, nie wypadało.
Przywitanie czułe, serdeczne zawarło się przypomnieniem wzajemnym Misi Alfreda. Oboje z jedną myślą zmierzyli się wzrokiem.
- To on!
- To ona!
Oboje znaleźli się takimi, jakimi widzieć spodziewali.
- Dobrześ nam, kuzynku, kazał na się czekać, od tak dawna obiecywałeś! I nie przyjechać wprost tutaj, ale do Skały!
Nie bardzo ci widać spieszno było do nas.
Alfred uśmiechem grzeczności podziękował.
- Darujcie mi: droga, znużenie. Cóż by to było, żebym tu przyjechał chorować?
Byłem prawie chory po podróży.
- Właśnie do nas należało jechać - przerwała Misia. - Kto cię tam mógł pilnować w tej ciężkiej chorobie?
- dodała żartując, ale nie bez myśli dowiedzenia się także, co zrobił Alfred z towarzyszem podróży.
- Misia a parfaitement raison - dorzucił ojciec - trzeba było wprost jechać, mam ci to szczerze za złe.
- Vous etes bien bon - szepnął Alfred - ale co się tyczy towarzystwa i dozoru przy chorym, tych mi nie brakło.
- A więc znalazłaś kogoś w Skale?
- zapytała Misia wiedząc dobrze, że tam nikogo nie było i że Alfred chce mówić o towarzyszu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>