Ostap Bondarczuk






- Doktor stoi z Alfredem - powtórzył jeszcze dobitniej z gniewem gospodarz. W potach i płomieniach wyszedł nareszcie z salonu Eustachy i nieprzytomny dał się wieść kamerdynerowi.
Ale tu się nie kończyły jeszcze męczące dnia tego przygody.
Historia Ostapka całej wsi była wiadoma, wyglądano go od dawna, przybycie to wzruszyło wszystkich i zaciekawiło wieś i dwór. Rozmawiano, opowiadano, szydzono, domyślano się.
Ale gdy przybył, nikt go zrazu nie poznał, przez ludzi Alfreda dowiedzieli się.
Wyznaczona kwatera w początku potwierdziła wiadomość.
Każdy z dworskich inaczej opowiadając historię Ostapka chciał go zobaczyć, czatował na niego, ciekawy był charakteru tego chłopaka wyszłego na pana.
Kamerdyner, stary Skalski, szlachcic herbu Leliwa, wiedząc o pochodzeniu Ostapka, miał sobie za ujmę przeprowadzać go do kwatery; wskazał więc zaraz w przedpokoju ogromnego draba,
kozaka Dubynę, polecając mu, aby tego pana zawiódł na stancję hr. Alfreda.
Z spuszczoną głową stanął, potem ruszył się Ostap, gdy Dubyna szydersko zawołał bez ceremonii:
- Chodym.
Sto oczu z różnych stron, z pootwieranych drzwi, okien, zza węgłów wymierzono na pochód przez dziedziniec przybyłego Ostapa.
Koło folwarku, gdzie mu naprzód wyznaczono kwaterę, stał tłum prostaków, gospodyni, praczki, kuchty, woźnice, oczekujące na niego. Pod oficyną także liczna cisnęła się służba.
- Oto on, to on! - szeptali, zbliżając się wszyscy.
- Patrzaj! to on!
- E! to nie może być! To nie on!
- Dalibóg, że on!
- Nie on.
Posłyszał to Ostap, podniósł głowę i oczy łzawe, westchnął i tę ciżbę ciekawą powitał.
Serce mu mówiło, że są to biedni bracia, i zabiło na widok nędzy, zezwierzęcenia ich. Łzy grające pod powieką potoczyły się wolno po twarzy, nikt ich nie widział.
W tej chwili Dubyna otworzył drzwi oficyny i pokazując mieszkanie Alfreda rzekł:
- Ot tut!
My powrócim do salonu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>