Ostap Bondarczuk






Ostap jak wszyscy wydziedziczeni z przywiązania, z familijnych związków serdecznych, pożądał ich i pragnął: co było w nim miłości, wylał na krewnych.
Z niespokojną więc ciekawością puścił wejrzenie w podwórko.
Zawarte płotkiem i bramą niezgrabną, ciasne, błotniste, z jednej strony ogródkiem, z drugiej chlewikami zamknięte, zarzucone było w tej chwili wozem niedawno wyprzężonym, pługiem
i kilką kawałami osiczyny. Ten sprzęt i zapas zajmowały całe prawie; ciasna ścieżka, paździerzem konopi wysłana, wiodła do niskich drzwi chaty.
W jej okienku błyskało jeszcze chwilami zadymione światełko.
Ostap wszedł wzruszony, pies zerwał się z przyzby i powitał go natarczywym szczekaniem.
Skrzypły drzwiczki, głowa się wychyliła i popatrzywszy znikła; po chwilce druga głowa ciekawie się wysunęła, pies ujadał jeszcze, ale coraz ciszej, jakby go czujność
mieszkańców uwalniała już od obowiązku.
- Dobry wieczór - rzekł Ostap.
- A kto tam? - rzeki głos z chaty.
- Ostap Bondarczuk.
To mówiąc przystąpił do drzwi.
- Ostap! Ostap!
- powtórzyło kilka głosów po cichu. - Ostap pryjichau.
Z sionek ciasnych, wysokim od izby przedzielonych progiem weszli do niej naprzód dwaj chłopaki, co w sionkach stali, Ostap za nimi.
W izbie było prawie ciemno, łuczywo blado paliło się na kominie przed piecem i dogasało, dym osłaniał głąb chaty.
Z początku nie można było dojrzeć twarzy blisko nawet siedzących.
Świetlica niczym się nie różniła od zwyczajnych, nie zasługując wcale na nazwisko swoje, bo dwoje ciasnych okienek mało do niej bardzo wpuszczały światła.
Piec niezgrabny, zaraz od drzwi się poczynający, z przypieckiem na łoże i ławę służącym, zalegał część jej znaczną.
Pod ścianami z niegładkich opołków chwiejące ławy stały, w rogu dzieża pod ikonami i stół od siekiery obrobiony z cienkich drzewa kawałków.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>