Ostap Bondarczuk





- Winienem mu moje wychowanie, mam się czym wypłacić, wypłacę się pracą. Mógłbyś wprawdzie złożyć za mnie i zapewne myślisz o tym, ale ja na to nie pozwolę.
Dość ludzi kosztowałem, czas samemu myśleć o sobie. Ciężki może, upokarzający los mnie czeka, ale go zniosę mężnie. Czuję w sobie siły.
Jeszcze słowo: mam obowiązki, rodzinę, ludzi biednych, braci wieśniaków, których opuszczając samolubnie byłbym winien na sumieniu. Zostając tu będę im użytecznym - zostanę.
Jakkolwiek wielki nas dzieli od siebie przedział, ja ich kocham.
Alfred w milczeniu uścisnął rękę przyjaciela.
- Posłuchaj mnie - rzekł - ślicznie mówisz, ale to są marzenia.
Zostając tu, cóż ty potrafisz jeden, bezsilny przeciw wszystkim? Kochasz ich, a patrzeć będziesz zmuszony na męki braci, nie mogąc na to zaradzić.
Co się tyczy kosztów położonych na ciebie, dopiero w tej chwili wyznać ci muszę, że większa ich część z innego, niż myślisz, źródła. Jesteś więc wolny.
Zaklinam cię, pozwól mi mówić z hrabią. Z dzisiejszego przyjęcia widzę, jak mu ciężysz, zgodzi się na to łatwo.
Później stałbyś mu się potrzebnym i byłbyś więźniem na wieki.
Ostap myślał.
- Zostanę tu - rzekł - nie mów, AIfredzie, że się na nic biednym braciom nie przydam; słowo pociechy, grosz posiłku, są wielką dla nich rzeczą.
- Ani słowa twego, ani grosza panem nie będziesz - przerwał pierwszy - zostając tutaj; oswobodzony lepiej im użytecznym być potrafisz.
Zresztą może być, że się ułożę z hrabią o uwolnienie całej twojej familii.
- Familii - zawołał Ostap - cała wieś mi familia, wszyscy ci biedni braćmi, jedna w nas krew płynie. Alfredzie, a krew siła potężna. Czuję to w tej chwili.
Chybabyś uwolnił wieś całą i pozwolił mi zabrać kości rodziców, inaczej - inaczej stąd pójść nie potrafię.
- Zimniej bierz rzeczy, Eustachy.
- O! gdybymże potrafił.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>