Ostap Bondarczuk





Mrzozowski z tyłu stąpał milczący także.
Przeszedłszy pałac cały, hrabia wstąpił na ganek ku ogrodowi wiodący.
Mrzozowski czegoś się zarumienił, ale nikt tego nie postrzegł. Po złamanych wschodkach wyszli na trawnik zieleniejący, potem w prawo grabową ulicą.
Rządca za nimi, słudzy za nimi milczący. Mrzozowski chrząknął niespokojnie i kręcił się jak w ukropie.
Uliczką ciemną zbliżyli się ku kamiennej ławce, pod starym dębem nad sadzawką stojącej. Graf spojrzał na rządcę.
- Ludzi z rydlami - rzekł lakonicznie.
Ten potarł ręką po czole.
- Jaśnie wielmożny panie - wyjąkał - nie ma po co.
- Co? jak to? Skąd waść wiesz, dlaczego ich potrzebuję?
- Nie dla czego, panie, tylko dla dobycia kufra... którego nie ma.
- Jak to nie ma! - zawołał hrabia. - Skąd wiedziałeś, że był?
- Jak tu przyszli Austriacy - mówił mieszając się Mrzozowski - zaraz szukali pieniędzy: bili w ściany, wydzierali podłogi; potem, nie znalazłszy, poszli kopać do ogrodu i...
znaleźli.
- Znaleźli! - powtórzyło kilka głosów.
- Znaleźli, podzielili się i zabrali.
Graf z dziwną krwią zimną zawrócił się, cicho coś szepnął płaczącej żonie i poszedł nazad. Mrzozowski czerwony i niespokojny potoczył się za nimi.
Słudzy pobiegli sprawdzić na miejscu powieść o dobytym kufrze; jakoż w istocie kufer snadź odkopany został, bo nie zasypana jama około ławki, już trochę porosła, czerniała
jeszcze.
- Straciliśmy wiele - rzekł graf do żony - ale nie wszystko. Nie płacz, moja Anno. Inni stracili więcej; nam jeszcze pozostało czym zniszczenie to zatrzeć.
A la guerre comme á la guerre. Mrzozowskiego mam w podejrzeniu. To się jednak odkryć musi. Tymczasem do oficyn, a jutro zajmiemy się ładem i restauracją.
Wystarczy nam to, cośmy w Warszawie pożyczyli, a jeśli będzie potrzeba... Nie trap się tylko, moja Anno - dodał. - Ludzie naszej kondycji powinni być wyżsi nad te drobnostki.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>