Ostap Bondarczuk





Ale nic jej wiązać nie powinno ani ciebie, kochany stryju, ani
słowo dane, ani żaden inny wzgląd.
Hrabia odjechał, nie mogąc pojąć, dlaczego mu było tak trudno wydać piękną, młodą, miłą, bogatą córkę, dlaczego Alfred tak zimno przyjął jego propozycję.
Nazajutrz oświadczył córce.
- Pomówię o tym z Alfredem - odpowiedziała. - Niech przyjedzie.
Dano mu znać; pospieszył. Hrabia niecierpliwie wyglądał końca.
Wieczorem Misia została sam na sam z bratem.
- Prawda to - spytała go - że oświadczyłeś się ojcu o moją rękę?
- Oświadczyłem, że byłbym szczęśliwym z tego związku, ale z tym, jeślibyś go także żądała i zezwoliła dobrowolnie, na nic a na nic się nie oglądając.
Jeślim zasłużył na trochę przywiązania, litości...
- Ty wiesz Alfredzie, co się w moim sercu dzieje - przerwała.
- Kilka lat ubiegłych nie zmieniły mnie, odebrały tylko, jeśli kiedy jaka być mogła, nadzieję, obrały z marzeń łudzących. Dziś jak dawniej kocham go.
Jeśli z tą chorobą serca, z tym wiecznym smutkiem i tęsknotą chcesz mnie wziąć jako przyjaciółkę, jako towarzyszkę, jeśli chcesz moim urzędowym zostać obrońcą, będę
twoją. Dla ciebie więcej szacunku, więcej mam przywiązania niż dla innych. Gdyby nie on, czuję to, byłabym cię kochała. Chceszże mnie wziąć tak?
Alfred zamilkł,
- Jest to czas na wyznania, moja droga siostrzyczko. Ja cię kocham dawno.
- Wiedziałam o tym.
- Spodziewałem się, że czas, może oddalenie...
- Nic! nic! nigdy!
- żywo przerwała Michalina. - Kto kocha jak ja, ten kocha na wieki.
Alfred smutnie opuścił głowę.
- Każesz mi przestać na ręce, kiedym chciał serca.
Powinien bym cofnąć się, nie mam siły.
- Pójdziemy więc dalej razem - odpowiedziała.
- Pójdziemy!
To przyrzeczenie przedślubne wyrzeczone było smutnie, tęskno, a po nim długie nastąpiło milczenie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>