Ostap Bondarczuk





Spodem szumi obiegająca skałę dokoła rzeka, a chatki rozsypane w dole bieleją, gdzieniegdzie poprzyczepiane w głębi, po bokach gór jak jaskółcze gniazdka. Widok zachwycający.
Nie dziw, że Alfred i Misia długo tu pozostali w zadumaniu i zachwycie. Ale to tylko pierwszy widok nieporównanego Kamieńca.
Cały dzień potem musieli, posłuszni ciekawości, obchodzić tę relikwię przeszłości, ten drogi zabytek dawnych czasów, który, jak wszystko na świecie, zrzuca powoli starą
szatę, aby wdziać nową, ściera z czoła pamiątki, by się inaczej ustroić.
Nie wiem, czy które z miast naszych pochlubić się może tylą pamiątkami sławnymi, co Kamieniec.
Na każdej uliczce zastanawiają cię to stare herby ryte na kamieniu, to napisy, to znaki, to podania.
Dokoła rozwaliny przepyszne obronnych murów, baszt, mostu zwanego Wycieczką, pięknych bram zatrzymują, każą dumać o przeszłości. Zewsząd widoki tak piękne, wielkie, malownicze!
Ale niczym by one były bez tych piętn drogich, które spotykasz wyciśnięte wszędzie. Tam herb, tam napis, ówdzie kształt budowy, znak, data wstrzymują, zadziwiają.
W żadnym z naszych miast nie ma ich tyle i z tak różnych epok.
Postrzegasz tu obok Stanisławowskich Jagiellońskie orły i tureckie cyfry, na Bramie Polskiej stare herbowne znaki mówią do ciebie językiem XVI wieku.
Gdzie indziej - oto domostwo pobytem Stanisława Augusta nacechowane, biedne, nie ma się czym chwalić; w kratach drugiego czytasz herby litewskiej książęcej familii; z rozwalin
sądowniczego domu nad okny mówi ci jeszcze poważny, wspaniały głos przeszłości: Nolite judicare!
Ówdzie jakby dziwaczną igraszkę nad drzwiami gmachu, służącego do obrad szlacheckich, wmurowano kamień szydersko mruczący: Domine! conserva nos in pace.
Któż to tak dowcipnie tu zastosował i tę prośbę utrapionych od Turka mieszkańców Kamieńca zamienił w wykrzyk satyryczny?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>